O króliku.

O jedzeniu już było, także nastał czas na wpis szydełkowy, co by nudą nie zawiało 😉 Mnóstwo osób mówi, że mam talent i ogromnie mi miło z tego powodu, ja natomiast nie uważam szydełkowania jako talent, a raczej jako umiejętność. Nasze babcie i mamy miały to we krwi. Uczono mnie podstaw szydełkowania na zajęciach technicznych w podstawówce i szło mi całkiem nieźle, to dowodzi tego, że każdy jest w stanie … Czytaj dalej O króliku.

Czapa.

  Zrobiłam ją z włóczki Yarn (wełna + akryl), nie pamiętam niestety nazwy , a wyrzuciłam metkę niechcący. Piszę „Czapa” ponieważ jest naprawdę duuuża, można powiedzieć, że ma rozmiar Oversize, ponieważ pasuje na rożne rozmiary głowy, no może oprócz dziecięcych 🙂   Czapa robiona była z pamięci, nie korzystałam z żadnego wzoru, także tym bardziej jest naprawdę oryginalna.     Czytaj dalej Czapa.

O szydełkowaniu.

Przez wiele lat te słowa i czynności z nimi związane kojarzyły się z babcinym zajęciem. Wszystko to wydawało się być nudne i staroświeckie.  Ja sama pamiętam, że będąc małą dziewczynką babcia ciągle coś tworzyła (zresztą mama również): serwetki, kamizelki, dywany, obrębiane obrusy i mnóstwo innych rzeczy. Pamiętam kolorowe włóczki , kłębki toczące się pod stopami i wspaniałą w związku z tym zabawę . Babcine koty … Czytaj dalej O szydełkowaniu.